Strona główna > Programy > Programy - opis

Bookmark and Share

Integracja



Nasze działania skupiają się na dwóch aspektach wielokulturowości w Lublinie i regionie - z jednej strony pracujemy na rzecz społeczności lokalnych mierzących się z wyzwaniem przyjęcia grup imigrantów i uchodźców, z drugiej - wracamy do przeszłości, by na bazie doświadczeń Polski i Europy z mniejszosciami etnicznymi i narodowymi tworzyć programy edukacyjne dla dzieci i młodzieży i w ten sposób przygotowywać ją do życia w coraz bardziej zróżnicowanym społeczeństwie.


DZIAŁANIA NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW/EK










Od 2009 roku zajmujemy się kwestią migrantów/ek w mieście. Przez ponad dwa lata realizowaliśmy projekt "Witamy w Lublinie". Staraliśmy się dać możliwość zarówno cudzoziemcom/kom jak i osobom mającym z nimi najczęstszy kontakt do poznania się i zrozumienia swoich potrzeb.
Mimo zakończenia projektu, staramy sie nadal pomagać cudzoziemcom/kom oraz społeczeństwu przyjmującemu. W roku 2012 zostaliśmy włączeni do ciała doradczego funkcjonującego przy Prezydencie Maista Lublin. A od 2014 roku wznowiłyśmy działania pod szyldem "Witamy w Lublinie 2".

Od 2009 roku samodzielnie oraz we współpracy ze Stowarzyszeniem "Dla Ziemi" pracowałyśmy w gminach, w których zlokalizowane są ośrodki dla uchodźów/uchodźczyń. Prowadziłyśmy zajęcia integracyjno-adaptacyjne dla dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym mieszkających w ośrodkach oraz zajęcia dla szkół - m.in. z zakresu wiedzy o Kaukazie, islamie. W 2012 roku prowadziłyśmy także świetlice integracyjne w trzech ośrodkach dla uchodźców.




EDUKACJA MIĘDZYKULTUROWA










Od roku 2010 realizujemy projekt "Wyprawka". W skrócie: 1 autobus, 40 dzieci, 12 godzin, ponad 300 kilometrów opowieści z dawna i z teraz o wielokulturowej Lubelszczyźnie.
Jest to cykl wycieczek po regionie, których głównym celem jest edukacja międzykulturowa. De facto jest to 12-godzinny warsztat dotyczący różnorodności. Staramy się zainteresować młodych ich "środkiem świata" i pokazać region jako miejsce, które było i jest wielokulturowe.

Nasz zespół prowadzi także warsztaty z tego zakresu dla różnych grup i środowisk (w tym dla Wojewódzkiej Komendy Policji w Lublinie, Straży Miejskiej w Lublinie, ale także dla wolontariuszy/ek instytucji publicznych, czy studentów/ek). Możesz nas zaprosić do siebie! 
 



WYPRAWY











Co roku w wakacje przygotowujemy wyjazd dla całego zespołu Homo Faber. Jeździmy po Lubelszczyźnie. Pytamy o trudną historię polsko-żydowską i polsko-ukraińską, nagrywamy relacje, fotografujemy.

W 2006 roku wyjechaliśmy w podróż "Śladami Singera". Przez miesiąc podrózowaliśmy starym PKSem odwiedzając miasteczka, o których pisał Izaak Baszewis Singer, pytając spotkanych tam ludzi o przedwojenny świat, o zydowskich sąsiadów.

W 2007 roku na rowerach wyruszyliśmy w podróż "Sztetl 2007", podczas której zbieraliśmy relacje osób oznaczonych medalem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Zrobiliśmy ponad 700 km dowiedzając 17 miejsc w regionie.

Od 2010 roku jeździmy wzdłuż granicy z Białorusią i Ukrainą. Pytamy o burzenie cerkwi w 1938, o wojnę polsko-ukraińską, Akcję "Wisła". Nagrywamy piosenki w języku chachłackim, skanujemy stare zdjęcia, szukamy wiosek, które zniknęły po 1947 roku... A potem wykorzystujemy podczas działań edukacyjnych.

W 2014 roku w ramach wyjazdu Zalesie 2014 przez tydzień prowadziliśmy warsztaty, gry i zabawy w Ośrodku dla Cudzoziemców w Horbowie (gmina Zalesie), odwiedziliśmy przejście graniczne w Terespolu.



Program tworzą:

Anna Dąbrowska
Aleksandra Gulińska
Alicja Kawka
Marta Sienkiewicz




Komentarze
Aby dodać komentarz pod własnym nazwiskiem musisz się zalogować, lub napisać pod tymczasowym nickiem (wymaga aktywacji)

Nick:Komentarz:
~Ania - 2013-12-14
Bardzo dziękuję autorkom i autorom za dokonaną pracę.

Brakuje mi w nauczaniu historii elementu wiejskiego.
W pierwszej połowie XX wieku, ludność wiejska stanowiła grubo ponad 50 % ludności. (72,8 % spis powszechny z 1931 r).
Ale to Warszawiacy, np. pan prof. Bartoszewski, mówi o doświadczeniach „mojego pokolenia.”
I mówi to z perspektywy człowieka urodzonego w stolicy, w inteligenckiej rodzinie,
z wykształceniem wyższym, uczący się w elitarnej prywatnej szkole etc.
Moja babcia z pokolenia prof. Bartoszewskiego, urodziła się na wsi, rodzice byli analfabetami, nie podróżowała, nie studiowała.

Ale historię opisuje i wykłada profesor – przedstawiciel 1 % przedwojennego pokolenia.
Przedstawiciele 70 % przedwojennego pokolenia, w większości nie spisali i nie spisują pamiętników.

(Moja babcia strasznie się zdenerwowała gdy w jakimś programie w TV, przedstawicielka tego w.w. 1 % opowiadała, że było strasznie, bo szofer nie zdążył jakiś kufrów załadować, na samochód w czasie ucieczki. )

Moja babcia niewiele opowiedziała mi o czasach wojennych, ale jedno zdanie mam w głowie „to był taki strach, taki strach...., że ….”
I jedno zdanie babci, wypowiedziane ze zgrozą w oczach, choć minęło tyle lat,
więcej mnie nauczyło o wojnie, niż suche zapisy z podręcznika o tysiącach ofiar.

Brakuje w nauczaniu historii elementu kobiecego, ale tym się już zajmują herstroyczki.