
Dziś w drodze — dzień wizyty w ośrodku dla cudzoziemców.
Tadi, Piotr i Wiki dziś spotykają się i rozmawiają z kolejną chętną osobą, która dołączy do patronatu społecznego. Jeśli wszystko się powiedzie, będzie to kolejna osoba, której pierwsze samodzielne kroki w Polsce będziemy wspierać wraz z gronem wolontariuszy i wolontariuszek.
I są z tego tylko korzyści.
- migranci szybciej stają się samodzielni, łatwiej adoptują się w Polsce, poznają język, znajdują pracę, nawiązują znajomości i przyjaźnie, godnie żyją;
- ludzie potrzebujący zaangażowania a nie mający zbyt wiele czasu mają okazję wesprzeć konkretną osobę w drobnych zadaniach;
- budujemy sieć patronów i patronek — aktywnych mieszkańców i mieszkanek miasta wokół pomocy sąsiedzkiej;
- pokazujemy, jak łatwo jest pomagać i wspierać;
- obalamy przy tym wszystkie mity, zmyślenia i farmazony o osobach migrujących.
Chcesz dowiedzieć się więcej? Zaangażować? Wpadnij do baobabu, opowiemy ci krok po kroku, jak wygląda taka pomoc, lub sprawdź samodzielnie za pomocą naszego prostego quizu.
Więcej o patronacie społecznym pojawiło się ostatnio w mediach. Polecamy rozmowę w TOKFM Anny Gmiterek Zabłockiej z Piotrem Skrzypczakiem i Wiktorią Paździerz, koordynatorami patronatu w Homo Faber „Polscy wolontariusze dają cudzoziemcom swój czas”.
(Jeśli nie masz TOK FM Premium aktywuj kod WYPROBUJ25 na https://tokfm.pl/aktywuj i posłuchaj podcastu.)
oraz w reportażu Moniki Redzisz „Jak pomagać, żeby się nie wypalić. Pomysł na pomoc z głową to patronat społeczny”.



