
— Niech się zintegrują! — słychać na forach. Niech się! A my? Jeśli myślisz, że twoją rolą jest się bacznie przyglądać cudzym staraniom i ewentualnie pochwalić, jak ktoś ładnie powie „chrząszcz brzmi w trzcinie”, to się mylisz. Integracja jest o nas. Jest listą zdań do zrobienia PRZEZ NAS. — tak zaczęła swój wykład Anna Dąbrowska, prezeska Homo Faber.
28 września w Baobabie odbyło się I Forum Integracji, zorganizowane w ramach programu „Przyjazna Szkoła”, moduł II, który realizujemy we współpracy z Kuratorium Oświaty w Lublinie. W spotkaniu uczestniczyło blisko 50 osób – dyrektorek i dyrektorów szkół z regionu.
Tematami wiodącymi była integracja jako proces społeczny, rola w tym procesie szkoły, a także, co oczywiste — skuteczne działania prewencyjne przeciwdziałające pojawieniu się przemocy. Jak wyjść z gaszenia pożarów do systemu. Wszak nie chodzi tu o rewolucję. Ani wielkie nowe projekty. Nie trzeba tworzyć zupełnie nowej szkoły. Wiele działań integracyjnych i profilaktycznych może odbywać się w codzienności – podczas zwykłej lekcji, przerwy, pracy w grupie, rozmowy z dzieckiem czy spotkania z rodzicem.
— Dziecko zgłaszające problem często dostaje mnóstwo dobrych rad, co ma zrobić. Tymczasem nie ma danych zasobów, aby użyć którejkolwiek z nich — mówiła Iza Podsiadło-Dacewicz, psycholożka, psychotraumatolożka, pedagożka specjalna, interwentka kryzysowa.
Przedstawione podczas Forum dane dotyczące dzieci i młodzieży w wieku 10–17 lat wskazywały na bardzo dużą skalę doświadczeń przemocy.
87% – przemoc rówieśnicza, 75% – cyberprzemoc, 63% – przemoc fizyczna, 31% – dręczenie (bullying) oraz 20% – dręczenie w internecie.
Wśród najczęściej wskazywanych form pojawiały się: wyśmiewanie wyglądu – 58%, nieprzyjemne wiadomości – 56%, wykluczenie z grupy – 53% i celowe uderzenie – 53%.
Tymczasem dane dotyczące empatii wskazują na związek pomiędzy jej poziomem, a deklarowanym stosowaniem bullyingu i cyberbullyingu. To kolejny argument za tym, że warto uczyć dzieci empatycznej komunikacji – rozpoznawania emocji i potrzeb, komunikowania własnych granic, dostrzegania perspektywy drugiego człowieka, reagowania na krzywdę i rozwiązywania konfliktów bez przemocy.
Nie wystarczy również powiedzieć, że za bezpieczeństwo odpowiadają wszyscy. Trzeba stworzyć warunki, w których współodpowiedzialność rzeczywiście jest możliwa. Kadra pedagogiczna i administracyjna potrzebuje wspólnego sposobu reagowania. Rodzice muszą otrzymywać spójne i zrozumiałe informacje, a bariera językowa nie powinna wykluczać ich z życia szkoły. Dyrekcja powinna zapewnić czas, jasny podział zadań i możliwość konsultacji. Integracja i bezpieczeństwo nie mogą zależeć od jednej wyjątkowo zaangażowanej osoby.
Podstawą przyjaznej szkoły są prawa człowieka, przygotowanie kadry i bezpieczeństwo. Godność i głos każdej osoby powinny mieć znaczenie w codziennym funkcjonowaniu szkoły, cała kadra powinna umieć rozpoznawać wykluczenie i reagować na krzywdzenie, a dzieci powinny wiedzieć, gdzie szukać pomocy. Sama procedura nie wystarcza.
Obie części I Forum Integracji prowadziły do wspólnego wniosku: nie chodzi o rewolucję. Chodzi o działania podejmowane każdego dnia. Integracja nie może sprowadzać się do hasła „niech się zintegrują”, podobnie jak bezpieczeństwo nie może kończyć się na stwierdzeniu „mamy procedurę”.
Przyjazna szkoła powstaje w codziennych decyzjach: w tym, jak mówimy i słuchamy, jak reagujemy na krzywdę, jak tworzymy grupy, czy zauważamy osobę pozostającą na uboczu, czy język komunikacji jest dostępny, czy rodzic rozumie szkołę, czy dziecko ma zaufanego dorosłego i czy po zgłoszeniu problemu ktoś rzeczywiście do niego wraca.
Integracja jest o nas – o tym, jak wspólnie tworzymy społeczność, w której różne osoby mogą bezpiecznie funkcjonować.
Na zakończenie Forum uczestnicy mieli również możliwość zwiedzenia Baobabu – miejsca, w którym na co dzień idee integracji, otwartości i budowania wspólnoty przekładają się na konkretne działania i codzienną praktykę.
